Musa Czachorowski


Miałem okazję poznać ciekawą postać. Musa Czachorowski (Leszek Musa, Islam Musa. Musa Çaxarxan),  były żołnierz zawodowy, dziennikarz i poeta. Członek Muzułmańskiego Związku Religijnego w RP oraz Związku Tatarów Rzeczypospolitej Polskiej, zastępca redaktora naczelnego dwumiesięcznika „Życie Tatarskie”, stały współpracownik miesięcznika Związku Wspólnot Tatarów Litwy „Lietuvos totoriai”. Autor tomików poetyckich: „Nie-łagodna”, „Ile trwam”, „Chłodny listopad”, „Dotknij mnie”, „W życiu na niby”, „Samotność” i „Na zawsze * Навсегда”. Publikował m.in. w „Odrze”, „Poezji”, „Kulturze”, „Odgłosach”, „Kulturze Dolnośląskiej”, Roczniku Tatarów Polskich, „As-Salam”, „Lietuvos totoriai” i „Życiu Tatarskim”. Tłumaczy z języka czeskiego oraz rosyjskiego („40 rad dla muzułmańskiego domu”, „Islam. W poszukiwaniu wiedzy”, „Kara-Batyr i Błękitny Koń. Nogajskie bajki ludowe”). Jest również autorem kilkunastu katalogów poświęconych współczesnej falerystyce armii polskiej, litewskiej i czeskiej.

Wpadł mi w ręce jeden z tomików wierszy jego autorstwa, w którym najbardziej urzekł mnie czterowiersz:

Moje jest to co moje. Nie chce nic cudzego.

Kobietę, jurtę w stepie, konia mieć śmigłego,

to są moje marzenia, a jeszcze do tego,

najprostszą z dróg podążać  w stronę Najwyższego.

About these ads