Zdjęcia leżą na ulicy (Dysfunkcja rzeczywistości VIII)


Są takie dni kiedy dosłownie potykam się o tematy do zdjęć. Zdarza się, że  nie mam pod ręką aparatu. Staram się wtedy ratować używając aparatu w telefonie. Najczęściej  wynik  nie satysfakcjonuje mnie na tyle żeby się nim chwalić. W przypadku tego zdjęcia nałożyły się wszystkie wymienione czynniki.  Spieszyłem się, w dodatku zaczęło padać, nie miałem aparatu, a temat leżał na chodniku i trzeba było działać szybko aby go nikt nie zadeptał. A wynik przerósł moje oczekiwania🙂