Studio bez studia


Profesjonaliści narzekają na oświetlenie, amatorzy na sprzęt. Artyści po prostu robią zdjęcia. Właśnie ta myśl przyświecała mi podczas zorganizowanej na wariata sesji zdjęciowej. Zamiast myśleć czego mi brakuje starałem się raczej wykorzystać to co było pod ręką.  Przyznaję że w niektórych ujęciach musiałem trochę poprawić tło  za pomocą ogólnie znanego programu, ale reszta to kwestia ustawienia aparatu.   Zdjęcia nie są może idealne technicznie, ale jak widać  za pomocą jednej lampy i okna w roli tła  również można osiągnąć ciekawe efekty efekty.