A jednak się myliłem


W jednym z wcześniejszych wpisów stwierdziłem że są takie widoczki które można uwiecznić tylko raz. Chyba jednak się myliłem. Wystarczy tylko zmienić porę fotografowania. Stwierdzenie, że aparat widzi więcej niż fotograf , nie jest może odkrywcze, ale prawdziwe. Niczym  Maks z  kultowego filmu „Seksmisja” to  ja tylko ciemność widzę, ale aparat twierdzi że jest  inaczej :)  Dlatego oficjalnie odwołuję to co napisałem.  A potwierdzenie tego jest ilustracją tego wpisu. Dla uściślenia dodam, że na horyzoncie widać zachód księżyca🙂