Maksymalne zdziwenie


W trakcie wakacyjnych miesięcy zaniedbałem trochę spacery, oraz fotografowanie dla samej przyjemności fotografowania. czas to nadrobić. Dzisiaj dostałem natchnienia na dłuższy spacer. I przyznaję że moje zdziwienie sięgnęło zenitu. Zakątek który uwieczniłem na zdjęciu poniżej zawsze był zaniedbany, i zarośnięty pokrzywami  oraz innymi chwastami. A tu proszę. Biały piasek i brzegi rzeczki wyłożone kamieniami. Tylko komary gryzą  jak zawsze🙂