Opuszczona wytwórnia procentów


Od października nie publikowaliśmy  niczego. Ale też nie było czego pokazać, a samego tekstu bez obrazków to ja nie lubię😉

Są takie miejsca w które warto wracać, choćby po to aby przekonać się że jeszcze nie wszytko zostało rozkradzione (choć coraz mniej zostało).

 Tak na marginesie to gdybym skończył ASP to zdjęcie nr. 3 byłoby dziełem sztuki, a tak jest tylko przypadkową kompozycją i grą świateł😉