Poświąteczne reminescencje…


… czyli hejt na wariatów drogowych.

Koniec grudnia to czas prezentów. Więc i ja zrobiłem sobie prezent i stałem się posiadaczem rejestratora video o wielu zastosowaniach marki … (nikt mi nie płaci za lokowanie produktu ).

Ale przechodząc do sedna moich rozważań.

   Święta to czas zadumy i odpoczynku. Pomimo większej niż zwykle ilości wolnego czasu,  ludzie i tak dokądś pędzą bez opamiętania. Ani to oszczędne, ani do końca bezpieczne.

   Poniżej przykład do jakich zachowań prowokuje innych użytkowników drogi tzw. eco driving. Czyli oszczędnie i spokojnie, ale bez zamulania. Trasa Opole-Dobrodzień, wyjazd z Dębskiej Kuźni, Dla niekumatych (albo tych co nie znają tej drogi) długi zakręt w lewo i nieco pod górkę. Prędkość pomiędzy 80 a 90 km/h, a za kierownicą moja piekniejsza połowa:)

Przepraszam za jakość ale obcinane w Movie Maker, wiec szału nie ma.